piątek, 30 grudnia 2011

Richard Paul Evans- Stokrotki w śniegu

"
Czy można dostać drugą szansę i rozpocząć wszystko od nowa?

James Kier zginął w wypadku. Tak przynajmniej wszystkim się wydawało.
On sam dowiedział się o własnej śmierci z gazet. Pomyłkę szybko wyjaśniono, ale błąd popełniony przez dziennikarza ucieszył wszystkich znajomych Jamesa.
Nic dziwnego.
Nie był kandydatem na najlepszego przyjaciela.
Bezwzględny szef. Rekin biznesu wyznający zasadę - po trupach do celu. Mąż, który zostawia umierającą żonę. Ojciec znienawidzony przez syna.

Czy można zacząć wszystko od nowa?
Wynagrodzić popełnione krzywdy?
Przebaczyć innym i sobie?"
Główny bohater, James Kier, to rekin biznesu- nieczuły, bezwzględny, w ciągu chwili wyczuwający najmniejszą słabość przeciwnika i bezwzględnie ją wykorzystujący. Zwykł mawiać: "Jeżeli chcesz mieć przyjaciół, zapisz się do klubu książki. Jeżeli zależy ci na pieniądzach, zacznij robić interesy. Tylko głupiec może pomylić te dwa zajęcia". Nie budzi naszej sympatii jego zawodowe życie, ani prywatne- swojej żonie wysłał pozew rozwodowy w dniu, kiedy wróciła z chemioterapii, wcześniej zostawił ja dla młodszej kochanki; syn nie chce z num rozmawiać, ani zaprosić na swój ślub; James nie ma przyjaciół, ani bliskich.  A jednak wcale nam go nie żal. Do czasu. W gazetach podana zostaje przypadkowo informacja, że James Kier zginął w wypadku samochodowym. Wtedy na jaw wychodzą prawdziwe intencje i myśli ludzi, którzy musieli z nim pracować. Kier czyta te rewelacje, jednak nie do końca robią one na nim wrażenie. Przełomem staje się wizyta na pogrzebie jego imiennika- Jamesa Kiera, kierowcy autobusu. To tam nasz bohater dowiaduje sie, że bycie " tylko kierowcą autobusu" może być czymś znacznie więcej. Wtedy postanawia zmienić swoje życie.
Powieść pisana była pod wpływem "Opowieści wigilijnej" Dickensa, o czym sam autor zresztą nas informuje. Jest to taka współczesna wersja Scrooge`a. Najpierw jest się złym, żeby stać się dobrym. Opowieść jest trochę naiwna, ale jednak pokazuje,że nigdy nie jest za późno, aby coś zmienić i zacząć od nowa. Książka akurat na świąteczny czas :)

1 komentarz:

  1. Czytałam już rok temu, ale pamiętam, że to bardzo sympatyczna lektura :)

    OdpowiedzUsuń