sobota, 19 listopada 2011

Karin Slaughter- Piętno

" W lodowatych wodach jeziora zostaje znalezione ciało młodej kobiety. Pozostawiony na brzegu list na pierwszy rzut oka wskazuje na samobójstwo. Ale bardzo szybko staje się jasne, że był to brutalny, popełniony z zimną krwią mord. Prowadzący śledztwo napotykają mur milczenia małej, zżytej społeczności, powiązanej głęboko sięgającą siecią związków i zależności. Jedyna osoba, która mogłaby powiedzieć prawdę o tym, co się wydarzyło, nie żyje:

Akcja książki rozgrywa się w ciągu trzech zimnych i bardzo deszczowych dni. Śledztwo w sprawie zabójstwa młodej studentki prowadzi Lena Adams i p.o. komendanta Frank Wallace. Oboje aresztują podejrzanego, jednak po przesłuchaniu go przez Lenę, popełnia on samobójstwo, o które policjantka zaczyna sie obwiniać. Na scenie pojawia się również Sara Linton, wdowa po poprzednim komendancie miasteczka. To on uważa, że śledztwo w sprawie morderstw jest źle prowadzone i wzywa na pomoc agenta federalnego Willa Trenta. I zaczyna się dochodzenie, bardzo drobiazgowe i szczegółowe.
Bardzo podoba mi się klimat książek Slaughter- niby nic się nie dzieje, nie ma tu pościgów, krwawych strzelanin itp. Mimo to czuć niemal namacalnie grozę panującą w miasteczku, zagrożenie które spada na mieszkańców. Autorka bardzo zręcznie prowadzi nas przez kolejne etapy sledztwa, zaznajamia z technikami kryminalnymi, podziwiamy genialne pytania i dedukcję Willa Trenta. Nie sposób mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do książki.
Ja tylko po kilkuletniej przerwie od jej książek, nie mogłam się tylko połapać kim w życiu Willa jest Faith...:)

2 komentarze:

  1. Czytałam książkę niedawno(muszę sie zebrać i omówić na moim blogu:), podobała mi sie, jedna z chyba lepszych pozycji w dorobku Slaughter, przynajmniej ja ją tak odbieram.

    OdpowiedzUsuń
  2. no ja też myslę, że to jednak z lepszych jej książek :)

    OdpowiedzUsuń